Trudne lata Asseco na Węgrzech w czasach Orbana. "Przetrwaliśmy polityczną burzę"
Grupa Asseco dziś już otwarcie mówi, że przez lata toczyła ciężki bój o swoj byt na Węgrzech. Polska firma była blokowana przez rząd Viktora Orbana, a nawet próbowano po kosztach przejąć jej tamtejszy biznes. — Zwrócili się do mnie bardzo ważni ludzie — przyznaje przedstawiciel Asseco, opowiadając o realiach w czasie rządów Fideszu.
— Nie mogliśmy zgodzić się z polityką prowadzoną przez pana Orbana — dodaje Adam Góral, prezes polskiego potentata IT.
Po 16 latach rządów Viktora Orbana na Węgrzech władzę przejęła centroprawicowa partia TISZA kierowana przez Petera Magyara. Zwycięska formacja szła do wyborów między innymi pod hasłami walki z korupcją oraz poprawy relacji Węgier z instytucjami unijnymi.
Grupa Asseco liczy dziś na bardziej rynkową rywalizację w tym kraju. Firma jest tam obecna, jednak jej relacje z państwowym sektorem ochrony zdrowia sprawiały, że rozwój na tym rynku miał być bardzo utrudniony — twierdzą władze firmy.
14 lat przerwy
O zmianie nastawienia Asseco świadczy wybór Budapesztu na miejsce europejskiej prezentacji produktów grupy. Jak przyznał jej założyciel i prezes Adam Góral podczas konferencji w Budapeszcie, firma przez 14 lat unikała organizowania na Węgrzech podobnych wydarzeń. Powodem nie były względy biznesowe czy logistyczne, lecz polityka dotychczasowych władz.
8.10.2026
Grzegorz Kowalczyk, Business Insider, businessinsider.com.pl/gospodarka/nowy-rozdzial-asseco-na-wegrzech-po-orbanie-zadano-od-nas-sprzedazy-firmy/hdk7jw9